wtorek, 10 kwietnia 2012

Rozdział 7: "Zaprosili nas na imprezę. Idziemy co nie?.."


Piłam drinka czy cos innego gdy poczułam jak ktoś dotyka mojego ramienia. Odwróciłam się i zobaczyłam  Mulata. Tak tego samego, który siedział z jakąś dziewczyną przy naszym stoliku.
-Czego?- spytałam
-Może się do nas przysiądziesz, a nie siedzisz tu sama. Twoje koleżanki czekają. – uśmiechał się dość ładnie, ale nie  to powinno przechodzić przez mój mózg.
-No dobra.- wstałam od baru i poszłam w stronę stolika. Wszyscy siedzieli na swoich miejscach. Ciekawiło mnie tylko dlaczego nie ma Niall, ale przecież ich nie spytam. Wszyscy poszli tańczyć, zostałam ja i Mulat znaczy się Zayn.
-Sorki, ale idę zapalić.- nie wiem co mnie podkusiło, ale postanowiłam iść z nim
-Mogę iść z tobą?-jedno pytanie,  a czekałam na odpowiedź chyba z 5 minut.
-A palisz?-spytał ruszając śmiesznie brwiami.
-Może…- uśmiechnęłam się i poszłam w kierunku wyjścia. Po chwili siedziałam z nim za budynkiem i popalałam papierosa. Nic nie mówiłam on też nie. Siedzieliśmy tak i paliliśmy. Kilka razy zakrztusiłam się dymem, ale potem było ok.
-Nigdy nie paliłaś prawda?- spytał śmiejąc się.
-Lubię próbować nowych rzeczy.. –zaśmialiśmy się. –Ty jesteś w tym zespole One Direction?
-No tak, a co jesteś fanką?-rozśmieszyło mnie to ale coś wybuchłam śmiechem, a on dziwnie na mnie spojrzał.
-Chciałabyś żeby nią była, ale nie jestem. Nala i Lizzy was kochają. Mówią, że jest was czworo i jesteście najlepsi..-szurnęłam go w ramie.
-Wszystko się zgadza oprócz jednego. Jest nas pięciu. A ty pewnie dużo wypiłaś.
-Nie no ale przecież było was czwórka.
-No tak, ale Niall został w domu. – wyraźnie posmutniał gdy o nim wspomniał
-Dlaczego?- no właśnie to pytanie mnie nurtowało.
-Wracamy do reszty. Chodź.- poszliśmy do środka.
Reszta towarzystwa siedziała cały czas przy stoliku. Posiedziałam jeszcze z pół godziny i pojechałam do domu. Nela i Lizzy tak dobrze się bawiły, że zostały. Gdy tylko znalazłam się w swoim pokoju napisałam do Niall.
„Zarzekałam się, że nie napisze ale napisze. Czemu Cię nie było dziś w „Ministry of Sound"? Byli tam twoi przyjaciele, a ciebie nie widziałam. „
    
     Przebrałam się i położyłam. Obudziłam się coś po ósmej. Boli mnie głowa, ale szkoła jest na pierwszym miejscu. Zeszłam do kuchni proszki leżały na stole, a obok nich żółta karteczka.
„Wiem, że wczoraj poimprezowałaś. Dlatego tu masz coś na kaca. A no i to nie zwalnia cię od szkoły!”
Szybko ubrałam się (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119921381) i sprawdziłam pocztę.
Jest wiadomość od niego.
„Cześć tak słyszałem, że byłaś wczoraj w klubie. Nie byłem, bo musiałem coś załatwić. Mam nadzieje, że dobrze się bawiłaś.”
I tylko tyle, no cóż to ja nie chciałam się z nim kontaktować. Sprawdziłam wiadomości od tak z ciekawości. I było coś co mnie zwyczajnie zaciekawiło.
„Wczoraj członkowie One Direction  Liam, Luis, Zayn, Harry bez Niall pojawili się w klubie „Ministry of Sound". Chłopaki pojawili się w towarzystwie swoich dziewczyn. Krążą pogłoski, że Harry, który aktualnie jest singlem nalegał aby przysiedli się do trzech dziewczyn. Było widać, że dziewczyny te nie miały tego za złe. Śmiały się i dobrze się bawiły. Czy możemy oczekiwać się, że wszyscy razem spotkają się w krótce? Ze pewne tak.”

Poszłam do szkoły wiedziałam, że się spóźnię więc się nie spieszyłam. Weszłam do klasy 15 minut po czasie. Usiadłam na swoim miejscu i próbowałam się skupić na lekcji. Na przerwie Nala i Lizzy cały czas rozmawiały o wczorajszym wieczorze.
-Zaprosili nas na imprezę. Idziemy co nie?- Nala skakała gdy to mówiła, masakra z nią.
-Wiecie co. Ja na imprezę jestem zawsze chętna, ale nie uśmiecha mi się wieczór w ich towarzystwie.
-Naprawdę?- Lizzy była naprawdę zawiedziona.
-Ale idźcie beze mnie.- miałam nadzieje, że się zgodzą i tak się stało.
-No dobra.
Resztę lekcji myślałam nad tym czy dobrze robię. Przecież to tylko impreza. A zresztą mniejsza z tym.  W naszej szkole organizowany jest konkurs coś w stylu „Mam Talent.” Ciekawe kto na to pójdzie. Niby są całkiem ciekawe nagrody. Może bym poszła, ale muszę dowiedzieć się co i jak. Jest 16.16 kurde chyba ktoś o mnie myśli. Pewnie tatuś martwi się o mnie! Hehe dobry żart. Poszłam do domu. I od razu przebrałam się (http://www.photoblog.pl/immacolato/120004008/9-4.html) i pojechałam prosto do pracy taty. Wiem, że może to największy błąd jaki popełniam ale co tam najwyżej się wkurzy. Wielki budynek normalnie mnie przeraża. Weszłam do środka. Miła pani pokierowała mnie do biura taty. Nigdy nie byłam w nowej pracy taty. Nigdy nie rozmawiałam z nim na temat czym się zajmuje, bo sądziłam po co. Dziś okaże się jakim świrem jest mój ojciec. Zawsze myślałam, ze liczy jakieś pity czy coś no wiecie księgowy i te sprawy. A tu proszę. Tatulek może mnie czymś zaskoczyć.


___________
       Kochani dzięki za 8 komentarzy i za 33 obserwatorów. To naprawdę miło nawet jeśli jest ich tak mało.. :(
Mam nadzieje, że się podoba.. :D
Ps. Jak myślicie kim jest jej tatulek. ? 

14 komentarzy:

  1. Rozdział jest zajebisty.Szczerze to nie wiem kim jej jej tatulek.Ale niedługo się dowiem.Niecierpliwe czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm ja stawiam na menagera 1D? :)
    Kurde, dziewczyno pisz szybciej, bo Twoje opowiadania są zajebiste ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. No to teraz jest jedna wielka zagadka. Kocham twoje opowiadanie. Jest super. Czekam na nn i zapraszam do siebie. Oczywiście moje nie jest na tyle dobre jak twoje ale może ci się spodoba. http://chcialabym-byc-obojetna-na-bledy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział zajebisty! Mnie się zdaje, że tatulek jest menadżerem 1D lub jakimś producentem muzycznym... czy coś w tym stylu. Podejrzewam, że raczej chyba na pewno jest to związanie z Niall'em i ogólnie z zespołem. No chyba, że nie mam racji... POWODZENIA W PISANIUUU! I DODAJ SZYBKO!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też myślę, że to jakiś menadżer. ;D Ale tego dowiem się w swoim czasie. Rozdział świetny dodawaj szybko następny. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajne :) podoba mi sie jak piszesz :)
    wpadnij do mnie gdzie jest nowy rozdział
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. myśle ze jej tatulek jest menadżerem :D
    Kurcze dawaj już szybko nowy ! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak tatulek to ich manager. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten tatulek to pewnie pracuje z chłopakami :)
    Super rozdział (jak zwykle) czekam na nexta
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo, tylko rozbudzilas moja ciekawosc... :D swietny rozdzial i czekam na nastepny!
    A :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział ;**
    Niech ona idzie na tą imprezę :>
    Nwm kim jest jej tata :/
    Czekam na nn <3
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obstawiam na projektanta mody :D Świetny rozdział xoxo

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej tata pracuje z telewizji albo radiu albo czymś podobnym ;)) Rozdział fajny . Czekam na następny ;)) Zapraszam na bloga ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. twoje opowiadanie jest fantastyczne!!
    kocham je czytać:)
    pisz szybciutko nexta:)
    pozdro:*

    OdpowiedzUsuń